Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 77
Pokaż wszystkie komentarześwietny artykuł i doskonale się z nim zgadzam, ja sam miałem bardzo dużo do czynienia ze skuterami, tuningowanie skutów kolegom, jeżdżenie w rożne miejsca, nawet pracowałem całe wakacje naprawiając chińskie złomy, no i cóż, stwierdziłem jedno że większość kierowców skuterów nie wie co to jest moc itp. i dlatego jeździ non stop na full manetki, w zakręty wchodzą ile tylko da rade, i jak by im się nie tłumaczyło nie zmienią swoich nawyków aż...! aż po prostu nie zaliczą kraksy albo szlifu, miałem już z 5 takich przypadków nawet sam tego doświadczyłem, gdyż mój kumpel który jedzie non stop opór i lewym pasem i na chama chce nas minąć wkurzył mnie i chciałem go wziąć po wewnętrznej na zakręcie i gleba na kolegi skuterze przy 70km/h efekt: tydzień leżenia w domu gdyż nie mogłem chodzić z bólu, całe kolana łokcie itp. obdarte na szczęście skuterowi nic nie było i od tamtej pory jak wsiadam na skuter nigdy opór... dodam że sam teraz śmigam na 500cc i na niej nauczyłem się co to znaczy być motocyklistą i nauczyła mnie kultury na drodze, i ja wiem kiedy odpuścić, a jak takiemu dzieciakowi co jeździł parę lat na skuterze rodzice kupią zwykłą 125 to pomyślcie co się będzie działo, zaraz sprawdzenie przyśpiechy no i co zonk piekielna maszyna, to czas na v-max i niestety to może być ich ostatni v-max w życiu...
OdpowiedzBrak odpowiedzi do tego komentarza